sobota, 30 marca 2013


Skąd znam przeszłość skrzypiec, ich imię i zapach róży
której uschnięte płatki spadają na głowy wiernych
spod posągu madonny w kościele?
Dlaczego bez trudu zgaduję przyszłość
chociaż nie umiem wróżyć i nie czytam w kryształowej kuli?
Nie jestem waszym krewnym więc dlaczego
znam również teraźniejszość każdego z was?
Kim jestem jeżeli muzyka mówi do mnie wierszem,
a głód mnie podnieca, szczególnie ciągły głód demona,
który urodził się ze mną i we mnie mieszka?
Gdybym nazwał go po imieniu, byłbym wolny na zawsze,
to pewne. Kim jestem jeśli o tym wiem, a nie znam tego imienia?
Czemu jest dla mnie jasne, że tylko nie szukając odpowiedzi
mogę je znaleźć? Skąd wiem, że nie znając celu
nie błądzę i wszystkie drogi mnie TAM prowadzą?
I dlaczego jestem pewien, że TAM, u kresu tych dróg, dostanę
to, w co wierzę, dokładnie na moją miarę przygotowane
zbawienie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz