Gruby ostrzega – to nie
miejsce dla poety.
Nie czas dla kogoś młodego.
Powinieneś uciec nim
szaleństwo
przybliży cię do mnie.
Tacy jak ty są moim
pożywieniem.
Wybucham śmiechem – Gruby,
czy to właśnie ty
chcesz podać mi rękę w
ostatniej drodze?
Ty chcesz być moim
przewodnikiem w krainie spokoju?
Jeśli teraz odejdziesz - to
ja będę,
ja pójdę przed tobą, ja
oświetlę ci drogę.
Lecz jeśli znasz jakiś powód
do życia,
to możesz zostać w krainie
upokorzeń
i udawać, że nie wiesz co ci
zgotowano...
...złe uczyni cię
niewolnikiem.
Zaczniesz płacić za przyjemności
i podniety,
czołgając się ku nim i nie
widząc celu.
Będziesz wiecznie tęsknił,
nie wiedząc do czego.
Będziesz ciągle kochał
nieistniejące kobiety.
Będziesz bez przerwy pragnął
niemożliwego.
Będziesz błagał o natchnienie,
nie czując niczego.
U kolan najgorszej kurwy nie
jeden raz
będziesz się modlił lub
odprawiał spowiedź.
Sprzedajny klecha da ci nawet
rozgrzeszenie,
łudząc cię, że to coś zmieni,
ale nic z tego!
Wtedy już wszystko będzie
przesądzone.
Staniesz się podobny do mnie.
Pożresz samego siebie.
Pożresz swoją codzienność.
I nie przestaniesz być głodny,
a to będzie dopiero początek.
Na końcu nie będzie nikogo,
kto czekał by z pomocną
dłonią
i w otchłań wejdziesz
samotnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz