sobota, 30 marca 2013


Gruby ostrzega – to nie miejsce dla poety.
Nie czas dla kogoś młodego.
Powinieneś uciec nim szaleństwo
przybliży cię do mnie.
Tacy jak ty są moim pożywieniem.

Wybucham śmiechem – Gruby, czy to właśnie ty
chcesz podać mi rękę w ostatniej drodze?
Ty chcesz być moim przewodnikiem w krainie spokoju?

Jeśli teraz odejdziesz - to ja będę,
ja pójdę przed tobą, ja oświetlę ci drogę.
Lecz jeśli znasz jakiś powód do życia,
to możesz zostać w krainie upokorzeń
i udawać, że nie wiesz co ci zgotowano...

...złe uczyni cię niewolnikiem.
Zaczniesz płacić za przyjemności i podniety,
czołgając się ku nim i nie widząc celu.
Będziesz wiecznie tęsknił, nie wiedząc do czego.
Będziesz ciągle kochał nieistniejące kobiety.
Będziesz bez przerwy pragnął niemożliwego.
Będziesz błagał o natchnienie, nie czując niczego.
U kolan najgorszej kurwy nie jeden raz
będziesz się modlił lub odprawiał spowiedź.
Sprzedajny klecha da ci nawet rozgrzeszenie,
łudząc cię, że to coś zmieni, ale nic z tego!
Wtedy już wszystko będzie przesądzone.
Staniesz się podobny do mnie.
Pożresz samego siebie.
Pożresz swoją codzienność.
I nie przestaniesz być głodny,
a to będzie dopiero początek.
Na końcu nie będzie nikogo,
kto czekał by z pomocną dłonią
i w otchłań wejdziesz samotnie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz