Kiedy dawna przyjaciółka
mojej duszy – Ola
zapytała mnie, czy po ósmym
piwie
moje siki też są
przezroczyste? Odparłem, że
owszem, bo taka jest przecież
kolej rzeczy.
A gdy później spytała czy
pamiętam jeszcze
tę chwilę kiedy na ścianie
objawień
napisała, że gdy słucha
Lennona, to płacze?
Odpowiedziałem, że tak, bo
takie właśnie,
jest pamiętanie. Na zawsze
zostawia obrazy jak ten
lub Smacha palącego trawkę w
śliwkowym sadzie,
Katarzynę wsiadającą do
pociągu na dworcu w Lublinie,
rudą pianistkę grającą w
Belfaście tylko dla mnie
albo panią od matematyki w
szóstej klasie,
która na wieść, że chcę być
strażakiem,
roześmiała się i powiedziała
– nie!
Ty, Bieniek będziesz nikim!
No może artystą albo pijakiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz