sobota, 30 marca 2013


Kiedy dawna przyjaciółka mojej duszy – Ola
zapytała mnie, czy po ósmym piwie
moje siki też są przezroczyste? Odparłem, że
owszem, bo taka jest przecież kolej rzeczy.
A gdy później spytała czy pamiętam jeszcze
tę chwilę kiedy na ścianie objawień
napisała, że gdy słucha Lennona, to płacze?
Odpowiedziałem, że tak, bo takie właśnie,
jest pamiętanie. Na zawsze zostawia obrazy jak ten
lub Smacha palącego trawkę w śliwkowym sadzie,
Katarzynę wsiadającą do pociągu na dworcu w Lublinie,
rudą pianistkę grającą w Belfaście tylko dla mnie
albo panią od matematyki w szóstej klasie,
która na wieść, że chcę być strażakiem,
roześmiała się i powiedziała – nie!
Ty, Bieniek będziesz nikim!
No może artystą albo pijakiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz